– Zdrajca? – pyta Sam Haber, przerywając ciszę.
– To musi być ktoś z was – podkreślam. Nie zaprzeczę: wypowiedziawszy to, wreszcie czuję pewną ulgę. Od czterech dni wiem, że ktoś z mojego wewnętrznego kręgu pomaga wrogowi. Ta wiedza przysłania mi każdą interakcję z moją grupą. Dobrze jest wreszcie powiedzieć im prawdę.
– A więc sprawa ma się tak – mówię. – Kimkolwiek jesteś, nie wiem, dlaczego to zrobiłeś lub zrobiłaś. Przypuszczam, że chodzi o pieniądze, bo nie potrafię sobie wyobrazić, żeby którekolwiek spośród was, którzy poświęciliście życie służbie temu państwu, pałało wobec niego taką nienawiścią, że chciałoby patrzeć, jak kona w płomieniach. – Robię krótką przerwę i kontynuuję:
– Może nie przypuszczałeś, że będzie aż tak źle? Może uznałeś, że to taki zwykły, codzienny haking? Byle kradzież drażliwych informacji czy coś w tym rodzaju. Może nie zdawałeś sobie sprawy, na jakie piekło skazujesz ojczyznę. A kiedy się zorientowałeś, było już za późno. W to jestem w stanie uwierzyć. Uwierzę, że nie chciałeś, żeby sprawy zaszły aż tak daleko. To, co mówię, musi być prawdą. W głowie mi się nie mieści, że zdrajca, on lub ona, ktoś spośród tej szóstki, naprawdę chce zniszczyć naszą ojczyznę. Może padł ofiarą szantażu? Albo dał się zwyczajnie przekupić? Nie potrafię dopuścić do siebie myśli, że któreś z nich jest agentem innego państwa i chce dokumentnie zniszczyć Stany Zjednoczone. Nawet jeśli się mylę, chcę, żeby zdrajca zrozumiał, w jaki sposób ja go lub ją widzę. Próbuję podać jemu lub jej rękę.
– To już bez znaczenia – ciągnę. – Teraz najważniejsze jest zatrzymanie wirusa, zanim zostanie aktywowany, zanim zacznie się pandemonium. Zrobię więc coś, o co się nigdy nie podejrzewałem. Sam nie wierzę, że to robię. Ale nie mam wyboru.
– Kimkolwiek jesteś: jeśli się przyznasz i pomożesz mi powstrzymać wirusa, obiecuję, że cię ułaskawię. Za wszystkie popełnione przestępstwa. Wypowiadając te słowa, uważnie przyglądam się tym sześciu twarzom. Okienka są zbyt małe, trudno dostrzec reakcje poszczególnych osób.
– Kimkolwiek jesteś: pozostała piątka poświadczy to, co powiedziałem. Jeśli będziesz współpracować, jeśli pomożesz zatrzymać wirusa i powiesz, kto jest za niego odpowiedzialny: ułaskawię cię. Ponadto utajnię wszystkie związane z tym incydentem informacje. A ty natychmiast podasz się do dymisji, wyjedziesz z kraju i nigdy tu nie wrócisz. Nikt się nie dowie dlaczego. Jeśli dostałeś lub dostałaś pieniądze od wroga, możesz je zatrzymać. Wyjedziesz z kraju bez możliwości powrotu, ale zachowasz wolność. A to, cholera, bardzo dużo. Choć wcale na to nie zasługujesz. Jeśli teraz się nie zgłosisz, wiedz jedno: poniesiesz konsekwencje. Nie spocznę, póki się nie dowiem, kto jest za to odpowiedzialny. Będziesz sądzony i skazany za tyle zbrodni, że nie jestem w stanie wymienić całej listy. Ale jedną z nich będzie zdrada Stanów Zjednoczonych. Czeka cię kara śmierci. Oddycham głęboko.
– To tyle. Możesz wybrać wolność i zapewne majątek, a twoja zdrada zostanie zatuszowana. Albo możesz zostać kolejnym z klanu Rosenbergów lub Robertem Hansenem naszych czasów. To najłatwiejsza decyzja, jaką kiedykolwiek przyjdzie ci podjąć. Moja propozycja traci ważność za pół godziny albo w momencie aktywowania wirusa. Cokolwiek będzie pierwsze – mówię. – Podejmij dobrą decyzję. Kończę połączenie i wychodzę z pokoju.
Historia 8 Pułku Ułanów
czwartek, 27 października 2022
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Królik
Królik domowy Zwierzęta w sieci W sieci internetowej każdy miłośnik zwierząt znajdzie coś dla siebie. Wiele jest bowiem stron zajmujących...
-
Każdy właściciel zwierzęcia może mieć od czasu do czasu jakieś problemy ze swoim pupilkiem. Jeśli są to problemy zdrowotne, to najlepszym ro...
-
Królik domowy Zwierzęta w sieci W sieci internetowej każdy miłośnik zwierząt znajdzie coś dla siebie. Wiele jest bowiem stron zajmujących...
-
Drukarnia, wizytówki, plakaty, książki, ulotki Dzisiejszy świat bardzo szybko idzie do przodu. Na rynku pojawiają się coraz nowocześniejsze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz