poniedziałek, 31 października 2022

Księga pierwsza

Gospodarstwo

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie:

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.
Panno święta, co Jasneగ bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie²! Ty, co gród zamkowy
Matka Boska, Opieka, Cud
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
(Gdy od płacząceగ matki³, pod Twoగą opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę;
I zaraz mogłem pieszo, do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Oగczyzny łono.

Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną Rośliny

Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
Gdzie bursztynowy świerzop⁴, gryka jak śnieg biała,
Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina⁵ pała,
A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju, Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaగu,
Dom

Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany, Drzewo
Tym bielsze, że odbite od ciemneగ zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów గesieni.

Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi⁷, I stodołę miał wielką, i przy nieగ trzy stogi

Użątku⁸, co pod strzechą zmieścić się nie może.
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic⁹, co wzdłuż i wszerz smugów¹⁰
Świecą gęsto గak gwiazdy, widać z liczby pługów

Orzących wcześnie łany ogromne ugoru¹¹,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż¹² otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna, i wszystkich w gościnę zaprasza.
Właśnie dwukonną bryką wగechał młody panek

I obiegłszy dziedziniec zawrócił przed ganek.
Wysiadł z powozu; konie porzucone same,
Szczypiąc trawę ciągnęły powoli pod bramę.
We dworze pusto: bo drzwi od ganku zamknięto Dom, Gość, Dzieciństwo,
WspomnieniaZaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięto.
Podróżny do folwarku nie biegł sług zapytać,
Odemknął, wbiegł do domu, pragnął go powitać.
Dawno domu nie widział, bo w dalekim mieście
Kończył nauki, końca doczekał nareszcie.
Wbiega i okiem chciwie ściany starodawne
Ogląda czule, గako swe znaగome dawne.
Też same widzi sprzęty, też same obicia,
Z którymi się zabawiać lubił od powicia¹³,
Lecz mnieగ wielkie, mnieగ piękne niż się dawnieగ zdały.
I też same portrety na ścianach wisiały: Historia, Polska
Tu Kościuszko¹⁴ w czamarce¹⁵ krakowskieగ, z oczyma
Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma;
Takim był, gdy przysięgał na stopniach ołtarzów,
Że tym mieczem wypędzi z Polski trzech mocarzów,
Albo sam na nim padnie. Dalej w polskieగ szacie
Siedzi Rejtan¹⁶, żałośny po wolności stracie;
W ręku trzyma nóż ostrzem zwrócony do łona,
A przed nim leży Fedon¹⁷ i żywot Katona¹⁸.
Daleగ Jasiński¹⁹, młodzian piękny i posępny;
Obok Korsak²⁰, towarzysz గego nieodstępny:

Biuro nieruchomości Kraków

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Królik

Królik domowy Zwierzęta w sieci  W sieci internetowej każdy miłośnik zwierząt znajdzie coś dla siebie. Wiele jest bowiem stron zajmujących...